Przywracanie pamięci

Wiecie, w jaki sposób nie zginąć pod tramwajem? Wiecie na pewno – nie można wchodzić na tory, kiedy jedzie tramwaj. Wiecie też, że po pogryzieniu przez nieznane zwierzę trzeba zaszczepić się na tężec i wściekliznę, że palenie na stacji benzynowej grozi eksplozją (no dobra, z tego, co widziałam, nie wszyscy to wiedzą) i takie tam podstawowe rzeczy. Podstawowe dla nas, ludzi, których nikt nie trzyma w niewiedzy, a wszelkie zagrożenia są nam znane. Dla nas, posiadaczy Internetu, który – choć jako źródło wiedzy nadużywany i przeceniany – nieraz się przydaje. Możemy wpisać w wyszukiwarkę dowolne pytanie i otrzymamy jakąś odpowiedź.

Jeszcze nie tak dawno nie było Internetu. Ale nie było to problemem, bo ludzkość żyła bez niego tysiące lat i przetrwała. Informacje szerzyły się w tradycyjny sposób. Zagrożenia były w miarę znane i oswojone – powódź, pożar, wojna… A kiedy pojawiły się media, można zawsze było mieć nadzieję, że o wielkim niebezpieczeństwie ostrzegą nas mądrzy ludzie. Ci, którzy rządzą, którym przecież zależy na nas. W porządku, to idealistyczna wizja – zależy im zwykle na władzy i na zysku, ale w imię chociażby utrzymania się przy tej władzy, będą dbali o zwykłych ludzi. Prawda?

Chyba, że żyjesz w systemie totalitarnym i wiesz dokładnie tyle, ile rządzący chcą, żebyś wiedział. A zagrożenie, które się pojawia, nie jest niczym znanym, choć w skutkach zadziwiająco przypomina wojnę. Czytaj dalej Przywracanie pamięci