Mówmy o Człowieku.

20.02.2015. Dziś minęły cztery lata. Tej daty nigdy nie zapomnę, nie chcę zapominać. Ze wszystkich kolejnych dni, które upłynęły od lutego do września tamtego roku, najtrudniejszym, najbardziej tragicznym dniem był właśnie ten. Dzień, w którym poszliśmy na „genetyczne” USG w 13. tygodniu ciąży.

Byliśmy przekonani, że wszystko będzie dobrze. Jak u wszystkich znajomych. Każdy trochę się denerwował przed USG, wiadomo. Ale przecież wady genetyczne i rozwojowe zdarzają się innym. Nie nam! Parę miesięcy wcześniej media huczały o sprawie prof. Chazana. O dziecku, które przyszło na świat ze straszną wadą. Taką, wiecie, niewyobrażalną. O „nieludzkim” lekarzu, który nie chciał go zabić i o rodzicach, którzy przeszli piekło dwukrotnie – najpierw latami starając się o dziecko i później, kiedy to dziecko okazało się śmiertelnie chore. Wszystkie te informacje przepływały jakoś obok nas. Wiadomo, że byliśmy przeciwko aborcji, ale to przecież nas i tak nie dotyczy, nikt nam tego nigdy nie zaproponuje, my będziemy mieli zdrowe dzieci. Czytaj dalej Mówmy o Człowieku.