Kalendarz Kobiety 2018 – recenzja osobista

Już niewiele ponad miesiąc został do końca roku, a ja już zaglądam w kalendarz i myślę nad czasem, który upłynął… tyle zwykłych wydarzeń, które tworzą życie. Ten rok był bardzo intensywny i wiele się zmieniło w naszym małżeństwie i w rodzinie. Odkąd urodziła się Emilka, czas pędzi jeszcze szybciej. Zaglądam w kalendarz nie tylko po to, by pamiętać, co się zdarzyło, ale i po to, by pamiętać o tym, co ma (jeśli Bóg da) nadejść. Inaczej łatwo się pogubić…

Właśnie – zaglądam w kalendarz. Niemal co roku go kupuję. Obiecując sobie, że tym razem o nim nie zapomnę. Że posłuży mi dłużej, niż do końca stycznia. Niestety aż do tego roku mój rekord wynosił chyba półtora miesiąca… jakoś nie miałam głowy notować, zaznaczać, pamiętać. Wszystko to były zwykłe, anonimowe notesy z datami. Kalendarz Kobiety okazał się inny. Czytaj dalej Kalendarz Kobiety 2018 – recenzja osobista